Pijemy za swoje – czyli rozterki zwykłego obywatela!

Bardzo często chwytałem za pióro w różnych momentach mojego życia. Zarówno wtedy, kiedy bywałem na wirażu w swoim prywatnym życiu, kiedy było mi źle i chciało się wyć,  jak i wtedy gdy nie zgadzałem się z wieloma zjawiskami w sferze publicznej. Sytuacje te – przy wstępnym spojrzeniu – łączyło to samo. Bezsilność. Podobieństwo sytuacji w tych dwu sferach okazywało się jednak złudne. Bo o ile z trudnych sytuacji osobistych wychodziłem przeważnie obronna ręką, o tyle w sprawach uznawanych za publiczne, zostawała zwyczajna niemoc i bezradność, a w konsekwencji po prostu złość.

Czy w tej sytuacji nie można nic zrobić? Mogło by się wydawać, że nie do końca jest to prawda bo przecież jako obywatel mam prawo odreagować. Cóż z tego, że nie mogę       „dać odpór” konkretnej sprawie – mogę za to odreagować kompleksowo. Ale, hola, hola obywatelu! Nie tak szybko i nie od razu. Weź sobie na wstrzymanie, musisz być pamiętliwy, kumulować swoją złość (składowa wielu złości) i wyładować się raz na cztery lata.  Raz a dobrze! Pójdziesz przecież do wyborów, skreślisz tych „łobuzów, złodziei, nikczemników, partaczy i oszustów”, wybierzesz swoich idoli, odreagujesz kompleksowo za wszystkie sprawy, te drobne i te większe i będzie ci od razu lżej. I to będzie taki stan jakbyś wygrał w bingo skumulowane a przy okazji zemściłeś  się tak po ludzku za siebie     i za wszystkich, których „oni” gnębili.

Tylko, że to jest znów złudzenie, że to ty ich dopadłeś i że wyrównałeś wszystkie krzywdy. I nawet wydaje się chwilowo, że masz rację, euforia trwa kilka godzin, nawet kielicha wypijesz na to konto. Myślisz, że wyrównałeś rachunki krzywd a twoimi rękami dokonała się sprawiedliwość dziejowa. Tylko znów nie do końca masz rację, a to co czułeś przez te kilka godzin to następne złudzenia. Ulżyłeś sobie – co prawda – ale przez chwilę, a „oni” gnębili cię przez pełne cztery lata. Uśmiechnąłeś się w lokalu wyborczym trzymając w ręce pióro ale ONI śmiali się z ciebie w kułak przez kilka lat, kiedy ty zgrzytałeś zębami ze złości. I co, wyrównałeś rachunki? Guzik prawda. Nawet pijąc w samozadowoleniu kielicha   – w ten wieczór wyborczy piłeś nie na ich konto, tylko na swoje, bo za swoje.

Ale to wszystko się nie liczy bo wreszcie wybrałeś swoich, pewnie czeka cię kilka lat szczęśliwych, radosnych i w dobrobycie. Tylko co będzie jak się nie sprawdzą – a pewnie tak będzie – kogo wtedy skreślisz przy następnych wyborach? A co tam, w razie czego odreagujesz na własnej rodzinie a i do wyborów nie musisz przecież iść – inni przecież wybiorą za ciebie „swoich” a wódkę i tak wypijesz jak zwykle, na swoje konto.

Sedona

Opublikowano Polityka, Społeczeństwo | Otagowano , | 2 komentarze

JOW-y czyli – Jak Omamić Wyborców

Naród jest mądry, jest suwerenem, to naród jest najsprawiedliwszym sędzią, oddajmy sprawy kraju pod osąd społeczny itd., itd. – mówią politycy przed i w czasie wyborów, wdzięcząc się do elektoratu, puszczając do tyłu oko, bo przecież wyborcom trzeba się przymilić, przypodobać – a „ciemny naród to kupi” – cytując klasyka.                                        Ja się nie muszę wdzięczyć do nikogo, nie muszę zabiegać o niczyje głosy więc zapytuję:       NARÓD, SUWEREN I SĘDZIA – CZY ZBIOROWY KOŁTUN POSPOLITY DOKONUJE TYCH WYBORÓW? Czytaj dalej

Opublikowano Polityka | Otagowano , , | Skomentuj

Przerażające refleksje powyborcze

Opadł już prawie kurz bitewny po kampanii prezydenckiej, parlamentarna jeszcze się nie rozkręciła ale refleksje i zaduma po tej pierwszej pozostały. Jeszcze dźwięczą w uszach, różnej maści apele, nawoływania że „nie może być tak”, że „trzeba oczyścić to szambo”, że „trzeba to towarzystwo rozgonić”, że „pogonimy ich” , że „trzeba przywrócić Polskę Polakom”, że władzę należy oddać społeczeństwu”, że „Polska się stacza”, że „ten rząd doprowadził Polskę do ruiny”, że „należy wreszcie zacząć nasz kraj budować a nie rujnować”.  Ludzie słuchali tego wszystkiego – jedni z przerażeniem, drudzy z otwartymi ustami jakby oczekując na mesjaszy i wybawienie. Czytaj dalej

Opublikowano Polityka | Otagowano | Skomentuj

Dziennikarstwo „pożal się Boże”

Ogladałem duże fragmenty prezydenckiego wieczoru wyborczego, szczególnie w TVN24. W oczekiwaniu na koniec ciszy wyborczej i ogłoszenie sondaży prowadząca tą część red. Justyna Pochanke wraz z zaproszonymi: red. Grzegorzem Miecugowem i Prof. Antonim Dudkiem dali publiczny pokaz niekompetencji i braku szacunku dla prawa a tym samym dla widza. Czytaj dalej

Opublikowano Media, Polityka | Otagowano , , | Skomentuj

Fałszerz Kaczyński

Prezydencka kampania wyborcza dobiega powoli do końca. Rzeczywiście bardzo powoli a do tego jest nudna jak przysłowiowe flaki z olejem. Czy można jednak się pokusić na ok. 3 tygodnie przed wyborami na krótką ocenę tego wyścigu do „Tronu”?

Pomijając  startujący w I turze tzw. plankton, którego jedynym celem jest wpisanie do swojego CV – dumnie brzmiącego punktu: „kandydat na Prezydenta Polski”, jest kilku kandydatów, którzy postawili sobie inne, mniejsze lub większe cele. Oceniając na zimno, poza aktualnym Prezydentem, który rzecz jasna chciałby wygrać, to pozostałym przyświecają już mniej szczytne ale za to konkretne cele. Czytaj dalej

Opublikowano Polityka | Otagowano | 1 komentarz

Ogórkowy sezon Leszka Millera

Słynny  i znany powszechnie „bon mot men”  _ Leszek Miller stwierdził kiedyś, że prawdziwego mężczyznę poznaje się nie po tym jak zaczyna ale jak kończy. O Boże !       – wymknęło mi się niedawno nieopatrznie. – Prorok jakiś, bo skąd mógł wtedy wiedzieć, że go niechybnie nieszczęście dopadnie. Biedaczek jeden – pomyślałem. To zatroskanie moje pojawiło się w momencie, kiedy powziąłem wiadomość, że Leszek Miller przywódca SLD postanowił wycofać się z walki politycznej o Najwyższy Urząd  i zasłonić swoją niemoc twarzą młodą , inteligentną  i na dodatek ładną. Czytaj dalej

Opublikowano Polityka | Otagowano | 1 komentarz

Tusk – kuglarz czy mąż stanu?

Współczesna historia Polski zamknęła pewien rozdział, który powszechnie określany     będzie jako „rządy Platformy Obywatelskiej a ściślej Donalda Tuska”. Myślę więc, że warto pokusić się o spojrzenie z pewnego dystansu na te „rządy” i wstępną – póki co – ocenę człowieka, który odcisnął w naszej świadomości ogromny 7-letni ślad. Jak można go ocenić? Czytaj dalej

Opublikowano Polityka | Otagowano , , | 2 komentarze