O autorze

„Kto nie ma odwagi do marzeń, nie będzie miał siły do walki”

Paul Zulehner

Nad Grand Canyonem

Mam na imię Zbyszek a na potrzeby tego i innych blogów przyjąłem ładnie brzmiące imię Sedona. Geneza tej zmiany ma bardzo prozaiczny wydźwięk bo jest efektem jednej z naszych podróży do USA. Szlak turystyczny przywiódł nas do Stanu Arizona i dał możliwość zamieszkania na jakiś czas w miasteczku o dźwięcznej nazwie Sedona, położonemu w środkowej części tego stanu. Prześliczne miejsce o którym będzie więcej informacji na blogu na stronie „Podróże”.

Zakochałem się w tym miejscu i żeby ten fakt jakoś bardziej powiązać z sobą, utożsamić  się z nim – na kilku forach oraz na tym blogu przyjąłem swoje drugie, medialne imię Sedona.

Jeśli zaś chodzi o jakąś skrótowa formę charakterystyki mojej skromnej osoby to założyłem już mniej skromnie, że wypada mi co nie co napisać o „tym i owym” z racji pewnej dojrzałości życiowej jako, że już zdecydowanie zjeżdżam z trasy mojego szlaku  i może pora podzielić się wrażeniami z przeżyć i widoków jakie były po drodze.

Uniwersalizm moich zainteresowań jest nawet dla mnie zagadką i nie będę się silił na jakieś auto szufladkowanie bo i tak w trakcie dalszej wędrówki „wyjdzie szydło z worka”.

Powiem tylko tyle, że kocham Prawdę, mam Marzenia i to takie jak cholera, kocham muzykę – bo jak powiedział jeszcze w liceum jeden z profesorów:  „kto kocha muzykę to wiadomo, że nie zabija, nie kradnie, nie oszukuje – jest porządnym człowiekiem”.

Będzie mi niezmiernie miło jak z tym człowiekiem zechcesz od czasu do czasu razem pospacerować jego ścieżkami.

Miłej wędrówki.

   →  Powrót do Salonu Refleksji

Sedona